Relacja z czuwania nocnego

Przenieśmy się na moment do nocy z 13 na 14 maja i podejrzyjmy... co tej nocy działo się
w Klasztorze u Sióstr :)

Jedna z uczestniczek dzieli się swoim doświadczeniem tej nocy:

Patrząc na wydarzenia w Biblii najważniejsze rzeczy dzieją się pod osłoną nocy. Boże Narodzenie. Zmartwychwstanie... I podobnie było w tę noc w kaplicy Sióstr Franciszkanek Szpitalnych w Opolu. Z różnych zakątków, po różnych przeżyciach mijającego tygodnia, mniej lub bardziej zmęczone dzięki otwartości Sióstr Franciszkanek Szpitalnych spotkałyśmy się w ich domu w Opolu. Gdy dzień dobiegał ku końcowi, a puste pudełka po wspólnie zjedzonej pizzy zostały zamknięte razem z Siostrami mogłyśmy przeżyć dosłownie Dobrą Noc. Z Nim. Blisko. Czule. Delikatnie.  Twarzą w Twarz. Serce przy sercu. Czuwając. Trwając. Choć oczy chwilami się same zamykały to nasze serca szeroko się otwierały. By On mógł w nas wlać jeszcze  więcej łaski, nadziei, pokoju, zaufania... tak bardzo potrzebnych nam by iść w dalszą drogę...

Dla mnie nocne czuwanie u Sióstr Franciszkanek Szpitalnych było jak taki postój na szlaku... by złapać oddech... dobry moment by upewnić się, że idę w dobrą stronę... dostrzec, że choć każda z nas idzie swoją ścieżką, to nasze drogi się przeplatają, by podać sobie nawzajem trochę wody czy kawałek pizzy ;)  dać wskazówki, dobre słowo, otulenie, uśmiech...na dalszą drogę... upewnić się, że wszystkie, choć różnymi szlakami, idziemy w tym samym kierunku... 

Kolejna uczestniczka również odważyła się podzielić swoim przeżyciem tej nocy:

Skupienia u sióstr Franciszkanek Szpitalnych w Opolu to coś niesamowitego! Z piątku na sobotę (13-14.05)  miałam okazję uczestniczyć w nocnym skupieniu. Zaczęłyśmy je wspólną kolacją, następnie czekaliśmy na pozostałe uczestniczki i w między czasie miałyśmy okazję lepiej się poznać podczas rozmowy. Gdy już dotarły pozostałe dziewczyny oraz ksiądz zrobiłyśmy sobie krótką szkołę śpiewu, po czym udaliśmy się na nabożeństwo majowe, a po nim na konferencję. Po konferencji była pierwsza część adoracji i Eucharystia, podczas których głośno i z radością mogłyśmy wielbić Boga śpiewem. Podczas konferencji usłyszałyśmy m.in o Duchu Świętym, jak ważne jest modlenie się do Niego i jak bardzo On nas umacnia gdy tego potrzebujemy. Niby było to coś, co każdy z nas wie, ale jednak słowa księdza wybrzmiały mocno w moim sercu, ponieważ czułam, że bardzo potrzebowałam je usłyszeć i potrzebowałam wskazania na Ducha Świętego, ponieważ w ostatnim czasie zaniedbałam moją modlitwę do Niego. 

Po pierwszej części modlitewnej, gdy już nasze dusze i serca się “pożywiły” przyszedł czas na nakarmienie ciała! Co było kolejną okazją do rozmów i lepszego poznania się nawzajem, ale także był to czas, podczas którego uważam że się do siebie wszyscy zbliżyliśmy, był do czas, podczas którego padły różne pytania, które były dla nas ważne, na które odpowiadały m.in Siostry i Ksiądz, ale także kilka z nas się wypowiedziało i podzieliło swoimi przeżyciami. Było to coś cudownego, ponieważ siedzieliśmy przy jednym stole jak jedna duża rodzina, gdzie nikt nikogo nie skreśla, nie ocenia i swobodnie poruszaliśmy każdy ważny dla nas temat. 

Następnie wróciłyśmy do kaplicy, gdzie dalej mogłyśmy adorować Pana Jezusa aż do rana. Tutaj już modlitwa każdej z nas była bardziej osobista i indywidualna, ale wciąż czułyśmy, że jesteśmy tam razem jako jedna wspólnota, rodzina. 

Czas tego skupienia był dla mnie czymś bardzo ważny, ale też wspaniałym. Aż ciężko znaleźć słowa, które mogłyby zobrazować chociaż w ⅓ to co czułam. Był to dla mnie czas wyciszenia się, odpoczęcia od otaczającego mnie na co dzień stresu i chaosu. Ale co najważniejsze, był to czas, gdy mogłam przyjść i powierzyć moje wszystkie zmartwienia Bogu, był to czas “naładowania” się miłością, radością i pokojem na nadchodzące dni, czas prawdziwej bliskości z Bogiem. Ale też czas poznania i spędzenia czasu ze wspaniałymi osobami. Piękne było to, że nie tylko trwałyśmy na czuwaniu jako jedna wielka rodzina, ale także byłyśmy dla siebie nawzajem ogromnym świadectwem wiary - grupa dziewczyn i sióstr, trwająca razem na modlitwie aż do rana. Każda z nas mogła być w tym czasie u siebie w łóżku i spać w najlepsze, każda z nas mogła wykorzystać ten czas w inny sposób. Ale byłyśmy właśnie tam! I gdybym miała się cofnąć w czasie i jeszcze raz podjąć decyzję jak spędzę ten weekend, to pognałam bym jeszcze raz czym prędzej do Opola, do Pana Boga, do tych wspaniałych dziewczyn i do tych przecudownych sióstr. Jestem bardzo wdzięczna Panu Bogu za każdą osobę, z którą dane mi była spędzić ten czas, ale także za to, że postawił Siostrę Iwonę na mojej drodze, to właśnie dzięki niej przyjechałam po raz pierwszy do Opola i mogłam jeszcze bardziej poczuć bliskość Boga oraz wejść we wspólnotę z tyloma wspaniałymi osobami i mam nadzieję, że jeszcze wiele razy będzie mi dane tam przyjechać.

Podsumowując ostatnim doświadczeniem:

Dla mnie to owoce takich wydarzeń to tak jeszcze będą spływać i spływać tygodniami ♥.

 

Dziękujemy Dziewczyny za Wasz trud, siły, otwarte serca, poświęcony czas i życzymy Wam byście dalej swe serca coraz to szerzej otwierały na głos Pana Jezusa i wszelkie łaski płynące wprost z Jego Kochającego Serca :)

Dziękujemy również towarzyszącemu nam Księdzu Damianowi Cholewa za obecność i wygłoszone Słowo oraz świadectwo działania Ducha Świętego. 

Siostry Franciszkanki Szpitalne

 

Nagrania wideo z czuwania: 

https://www.facebook.com/100016026184816/videos/380402197357701/ - próba śpiewu :)

https://www.facebook.com/100016026184816/videos/532531175118972/ - modlitwa 

https://www.facebook.com/100016026184816/videos/998137237573164/ - nabożeństwo majowe

https://www.facebook.com/100016026184816/videos/1173920319816214/ - nabożeństwo majowe

  • Dowiedz się więcej
  • Kalendarz
  • Odwiedziny

    Wszystkie: 480089, dzisiaj: 229

Powered by Quick.Cms | Implementation ProjektGraficzny.com