Świadectwo 14

Szczęść Boże!

Dzisiaj brałam udział w Lectio Divina prowadzonym przez Siostry Franciszkanki Szpitalne.  Fragmentem, który rozważaliśmy na spotkaniu był Prolog z Ewangelii według Świętego Jana. Dzięki niemu zrozumiałam, że Bóg jest cały czas koło mnie, jako Słowo („A Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo”), czyli w Postaci Pisma Świętego. Jest również Życiem („W Nim było życie”), czyli żyje we mnie, kiedy przyjmuję sakramenty, kiedy czytam Pismo Święte, które również jest cały czas żywe, aktualne. Jest także Światłością („a Życie było Światłością ludzi”), czyli wskazuje mi drogę, prowadzi, wyciąga z mroków grzechu, pociesza, kiedy czuję przygnębienie, smutek. Jest również Ciałem („A Słowo stało się ciałem  i zamieszkało wśród nas”), w postaci Jezusa Chrystusa, w postaci Eucharystii, cały czas żywy, cały czas obecny.

Przez wiele lat żyłam ze świadomością, że Pan Bóg istnieje, ale zawsze wydawał mi się odległy i nieobecny. Nie byłam nauczona, jak się z Nim kontaktować. Nie miałam pojęcia, że jest tak blisko, dosłownie na wyciągnięcie ręki. Miałam bardzo zakłamany obraz Boga, co nie jest rzadkością, bo zakłamuje go szatan, nasz świat, rodzice, którzy są pierwszymi i najważniejszymi osobami w życiu dziecka, z których dziecko bierze później przykład.

Jednak dzięki czytaniu fragmentów Pisma Świętego Pan Bóg staje się dla mnie bliższy i bardziej realny. Jego obraz, kiedyś zakłamany, zaciemniony powoli wyłania się z mroku i odkrywa, niczym kolejne elementy układanki. Zrozumiałam, że Bóg jest zupełnie inny, niż kiedyś myślałam. Nawet zrobiłam sobie postanowienie na rok 2017, aby przeczytać całe Pismo Święte. Czuję, że powinnam to zrobić, żeby pogłębić swoją wiarę i bardziej zbliżyć się do Pana Boga. Zdaję sobie sprawę, że Pana Boga nie da się poznać całkowicie, ale chcę Go poznać na tyle, na ile mam możliwość. Na początku zaczęłam Go poznawać poprzez innych ludzi, ich świadectwa, Sakramenty Święte, a teraz chcę Go poznawać poprzez Słowo Boże. Werset ”Na początku było Słowo”, przeniósł mnie do Księgi Rodzaju i fragmentu „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię”, dzięki niemu zrozumiałam, że bez Pana Boga, bez Słowa, nie byłoby świata, ziemi, roślin, zwierząt, a przede wszystkim ludzi. Nie byłoby mnie.

Podczas tego spotkania możemy się wyciszyć i wsłuchać w to, co Pan Bóg do nas mówi, a On przemawia do każdego indywidualnie. Mówi do serca każdego z nas, tylko nie zawsze umiemy (i chcemy!) Go usłyszeć. Takie spotkania uczą, jak wsłuchać się w Jego głos i lepiej Go poznać. Do nas należy decyzja, czy chcemy pozostać w mroku, czy wyjść do światła. Pan Bóg jest tą Światłością. Kiedy ktoś pokocha światło, już nie chce wracać do mroku. Jeżeli kogoś pokochamy, to chcemy go lepiej poznać.

Diana

  • Dowiedz się więcej
  • Kalendarz
  • Odwiedziny

    Wszystkie: 400897, dzisiaj: 126

Powered by Quick.Cms | Implementation ProjektGraficzny.com